Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Szczo mało statys, te maje buty,
Szczo mało statys, te maje buty.
Ty kochannja pidkynuła nasze, zozulja,
A sama widłetiła w dałeki i tepli kraji,
Jak hodytsja, domiwku newdowzi zabuła,
Newidomo do koho hornułysja kryła twoji.
Wyrostaje twij syn pry batkach i pytaje pro mamu,
Na peczalnych kazkach czużyny wyrostaje twij syn,
W tełefonnych dzwinkach i skupych tełehramach:
"Powertajtesja, mamo, ne możu ja żyty odyn!"
Szczo mało statys, te maje buty –
Łehko rozstatys, ważko wernutys...
Perepownjat krajinu moju zozuljata,
I na oslip łetitymut znow do czużoho hnizda.
Ja zbahnuty ce możu, ałe ne pryjnjaty
I szczodenno do Boha zwertajus: "Nadiju podaj!"
Szczo mało statys, te maje buty –
Łehko rozstatys, ważko wernutys... (2 rjadky – 4)
Mama pospiszaje na pobaczennja
Zozuljata
Sobi sam
Swjatkowa