Większa czcionka | Mniejsza czcionka
I my zimknuły bahnety
I rozpysałysja na nebesach
I kuli-waldsznepy
Zwyły hnizda u naszych sercjach
Mij anheł wmyraje
Czujesz anheł na twojich rukach
A zyma na widłeti
Ja dumaw zawtra...
Zawtra wse bude w kwitkach
I tak nepotribno
Wse tak nepotribno
I b’jetsja tak dribno
U skronjach
Dusze moja
My powernemos dodomu
Może zawtra, ta ne distatys nijak
I zahubywsja nasz potjah
Des u chołodnych poljach
A snih use sije a snih
Wse łetyt i łetyt
Czekaj moja myła – ja zaraz –
Ja budu za myt
I tak nepotribno
Wse tak nepotribno
I b’jetsja tak dribno
U skronjach
Ałe ne ja
Ce ne ja, a chtos inszyj
Nachromyw na bahnet
Take roz’jatrene serce
I roztroszczyw, roztroszczyw joho wszczent
A sonce wse nyżcze
I wse ważcze i ważcze powzty
I rukoju distaty dodomu
Dodomu, de mama i ty
I tak nepotribno
Wse tak nepotribno
I b’jetsja tak dribno
U skronjach