Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Chej, skaży "Prywit!", Nju Jork,
Prywitajsja zi mnoju, ja sumuju za toboju.
Chej, bezmeżnyj okean,
Posmichajeszsja, ja znaju, bo ja tebe peretynaju.
Pryspiw:
Tu-ru-tu, tu-ru-tu, ja jdu,
Tu-ru-tu, tudy, de błyzko zori,
Tudy, de okean, ja jdu...
Chej, whadaj, pro szczo ja mriju,
Ni, sekret cej ne widkryju, bo ty, na radoszczach, zomlijesz...
Na proszczannja obijmaju
Widpuskajesz, zabuwajesz, dawno mene ne pam’jatajesz.
Pryspiw
Mij szljach sribljastyj misjac oswityt,
Jak dawno ja coho czekała, wirysz?
Jak chmary, ja łehkoju chodoju prypływu do tebe, ty j ne pomitysz.
Ja łehka, ja, nacze pir’jaczko w nebi,
Ja krużljaju z czajkamy, znowu bez tebe...
Jakszczo choczesz – zakochajus u witer, a choczesz, – pryłeczu do tebe,
Ty j ne pomitysz.