Większa czcionka | Mniejsza czcionka
– Pam’jatajesz nasze lito?
Takoho wże ne bude nikoły.
– Dumajesz my zahubyły joho?
Czas nadij, weczir szwydko znykaje,
Tepła nicz widkrywaje nam szljach do zirok,
U spokusływu myt obrij sniw nas czekaje
I pałaje miż namy dywnyj swit, de nemaje dumok.
My udwoch, łysze misjac ta zori,
Łehkyj witer rozkydaje krapli wody,
Nam zdawałos, szczo naszi obrani doli
Wid poczatku i do kincja, wid sohodni i nazawżdy.
Pryspiw:
Czas, napewno, zwyk wże do dij
Ta błukaje w poszukach wtraczenych mrij.
Nasze lito nezabutnich podij
Rozczynyłos w switi i nemownoti,
Chwyli wypadkowo wnoczi
Zahubyły toj urywok pisni, de ty,
I ne możut znajty...
Ne znajty toj urywok tepłoho lita,
Zabłukało wono ta znykło wnoczi,
I załyszyło nam odyn promiń switła,
Des hłyboka peczal w samotnij duszi.
Wse myne, my znow budem razom
I prokynetsja pam’jat – nahadaje pro wse,
Zapałaje ljubow ta powernetsja z czasom
Tepła nicz, witer zmin u mij bik prynese.
Pryspiw (2)