Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Menja dostały ony y net bolsze sył –
Newinosymo mołczat y ja choczu zakryczat.
Prochodja mymo nych ja zakriwaju hłaza –
Menja taszczyt domoj, w szczeku udaryt słeza
Wsё, czto ubywaet, wsё, czto nas terzaet
Nas ne słomaet – mi stanem sylnej!
Pryspiw:
Ja nenawyżu!
Ja prosto mymo ydu
Terjaja swoj wzhljad.
Ja ne usłiszu!
Czto ony howorjat
Y эto trawyt, kak jad...
Kohda ti smotrysz na myr s druhoj storoni
Tebja ochwatiwaet zawyst y czuwstwo wyni:
Za to, czto ti ne uspeł, za to, czto ti ne sumeł
Y serdce, wmyh probywaet tisjacza streł.
Y эto czuwstwo wyni sylnee deń oto dnja
Y ja choczu skazat: ja nenawyżu tebja.
Prochodja mymo nych ja zakriwaju hłaza,
Menja taszczyt domoj, w szczeku udaryt słeza...
Wsё, czto ubywaet, wsё, czto nas terzaet
Nas ne słomaet – mi stanem sylnej!
Pryspiw
Nenawyst pohybaet, serdce w ohne shoraet,
Wsё reszeno – myr hrjaznoe dno.
Horod w tumane taet, ljudy w nёm ysczezajut,
Net bolsze zła...
Pryspiw