Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Deń zawmyraw, czekaw hrozy
Hadjucze nebo zawełos.
I sribnyj błysk rozbyw nawpił
Hrań miż realnistju i snom, i snom.
Złyj neboschył łysz skynuw spys
Krywymy linijamy wpaw.
I zemlju wsju proszyw unyz
I szwamy zruszennja zijszow, zijszow.
Zływa.
Nichto iz nas ne żdaw hrozy,
A zływa poczałas nema de jty.
Wydinnja błysk nawodyt żach
Iz metałewym sercem ne widczujem strach.