Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Misto, pidwładne doszczu j padołystu,
Nawstiż widkryte chołodnym witram.
Wse peretworjuje na osobyste
Misto, w jakomu mene nema.
Tam my nazawżdy załyszyłys junymy:
Tam buły wirszi i persza ljubow...
Ałe w doszczi raptom znowu poczujemo
Te, szczo kriz czas powertaje nas znowu –
Pisnju rudoho sobaky...
Pisnju rudoho psa.
My zahubyłysja w czasi i prostori,
I wże nemaje nazad worottja...
Kożen prychodyt sjudy, nacze w hosti,
szczoby otrymaty wse wid żyttja.
Dali emociji stychnut. Widbudemo.
Widhałasujemo... Pomowczymo...
Może, jak Boh dopomoże, poczujemo
Te, szczo kriz czas powertaje nas znowu –
Pisnju rudoho sobaky...
Pisnju rudoho psa.
Pryspiw:
Dawaj zaspiwajem
pisnju rudoho sobaky.
Win toczno znaje,
jak nawprostec do nebes.
Wicznist piznajem
i rozszyfrujemo znaky.
W bezmiri switu
kożen iz nas, jak pes.
Pisnju rudoho sobaky...
Pisnju rudoho psa.
Mama
Pisnja rudoho sobaky
Wesna
Hucułka Katrja
Prorokujete wolju
Ne widdam
Rekłama
Czekaj
Steżka
Kołyskowa
ŁDH
Na riwni wyszeń