Większa czcionka | Mniejsza czcionka
A ja zapytała w witru,
Czomu wse otak zdijsnyłos.
Pryjszło u żyttja ne zwidky,
I w nikudy rozłyłos.
A witer moje błahannja
Łysz chołodom obijmaje,
I tilky sumne mowczannja
U widpowid łunaje.
Pryspiw:
A ja ne możu żyty,
Koły tebe ne baczu.
Jak tjażko rozljubyty
Tepło dołoń harjaczych.
A ja zapytała w neba,
Czy zmożu use zabuty –
I te, szczo uże ne treba,
I te, szczo ne powernuty.
A nebo meni skazało, –
Takoho ne zabuwajut,
Łjubowi zawżdy zamało,
Koły jiji rozbywajut.
Pryspiw
Błyzko
Tanok
Poczuttja
Za hajem
Ty ne sumuj
Zahubłenyj raj
Zupynyty abo widpustyty
Wona i win
Ne sudyłosja
Tepło dołoń harjaczych