Większa czcionka | Mniejsza czcionka
P’jat, czotyry, try, raz, dwa – takoho ne buwało,
Wid nikudyszńoho żyttja u parnja basznju zirwało,
Manewruwało, ta nad cyharkoju krużljało.
A za wiknom stojit dom, budiwnykam mohyła,
Nedostrojenyj dom, jakas dybilna syła,
Osełyłasja z perszoho po wosmyj, nedostrojenyj wosmyj.
Ta po "bolszomu sczёtu" ce ne hraje roli, bo wosme marta na dwori,
A meni-meni-meni-meni-meni-meni p’jatoch pozdrawljat!
Pryspiw:
Wosme marta – miokarda infarkt!
Sydżu na kuchni ta dumku hadaju,
A misjac tycho u wikno zahljadaje,
Ne znykaje tiń na wiknach, ne chocze,
A po tjeliku Zadornow rehocze...
Jak wono meni wse ce nafih nadojiło,
Szczo choczetsja wybryt zatyłok,
Szczo choczetsja kryczaty na wsju hłotku,
Ałe żyttja take u nas korotke.
Ta po "bolszomu sczёtu" ce ne hraje roli, bo wosme marta na dwori,
A meni-meni-meni-meni-meni-meni p’jatoch pozdrawljat!
Pryspiw