Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Wiczna, jak ljubow buła korotka myt,
Koły wusta, skazały szczo dusza,
Wże ne bołyt, bilsze ne bołyt...
Wsi słowa i dni ja anhełu widdaw,
Szczob win tebe na nebi maljuwaw,
I switłyj nimb, Boh daruwaw tobi.
Pryspiw:
Ja pity ne zmih widrazu j nazawżdy,
Jak biłyj snih ja bereżu slidy,
Szczob ty znajszła szljach do moho tepła, kraplju swoho tepła...
Wiczna, jak ljubow, buwaje tilky myt,
Koły dusza ne tlije, a horyt,
I tane nicz i tuman, tuman oman.
Wiczna, jak ljubow buła korotka myt,
Koły wusta, skazały, szczo dusza,
Wże ne bołyt, bilsze ne bołyt...
Wsi słowa twoji, jak wyroky zwuczat,
Na sny moji nakładeno peczat.
I płacze czas, – ta kazka ne pro nas.
Pryspiw:
Ja zibraw cej swit iz tysjaczi zirok,
I sotni lit zbyraju kożen krok,
Szczob ty znajszła szljach do moho tepła, kraplju swoho tepła...
Wicznu jak ljubow, kochaju kożnu myt do slipoty,
Pomru j woskresnu znow, jak schoczesz ty,
Tilky ty, ty – nazawżdy!..