Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Was u comu switi nichto ne rozumije,
Nichto was ne rozradyt, nichto ne obihrije...
Wid waszoji prysutnosti wsi zawżdy nastorożi,
Tomu szczo wy inakszi, tomu szczo wy neschożi.
Koły wy po wułyci prosto idete –
Niczoho ne łamajete, nikudy ne pljujete –
Wse odno ljudska prywitnist ne na waszomu boci,
Tomu czekajte chałepy na kożnomu kroci.
Stateczni djadky, szczo napchani smalcem,
Nad wamy smijutsja i tykajut palcem.
A jichni drużyny – towsti hipopotamy –
Zakydajut was nedobrymy słowamy.
Bożi kulbabky – stareńki babusi –
Wid waszoho wyhljadu, jak zawżdy, ne w dusi.
Prybyti ta rozljuczeni żyttjewymy pomyłkamy,
Tomu wony was prosto nazywajut pokydkamy!
A os iszcze taki nepryjemni momenty –
Łjudyna u formi perewirjaje dokumenty.
Wywerne kyszeni, poryjetsja u torbi,
A inodi szcze j wriże – po nyrkach, ne po mordi.
Ta najbilsze probłem iz tymy łoburjakamy,
W jakych nema riznyci miż pykamy ta srakamy.
Tak szczo ja rozumiju – probłem u was bahato,
Ałe ja pryjszow do was, szczob własztuwaty wam swjato...
Pryspiw:
Tancjujte, pokydky, ce wasze swjato!
Tancjujte! Tancjujte!
Ta koły b wy wsi razom zibrałys na weczirci,
U wełykij chati czy w małeseńkij kwartyrci,
Muzyku b zrobyły maksymalno huczno –
Wsim by stało weseło, wsim by stało zruczno!
Ja takoż mih by razom z wamy harno zabawljatysja,
Ja mih by postrybaty, ja mih by posztowchatysja,
Ja mih by własztuwaty wam sprawżnij cyrk na droti!..
Ałe, probaczajte, ja tut – na roboti!
Pryspiw