Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja widczuwaju błyzku neobchidnist wnutriszńoho onowłennja.
Ja distaju swoho małeńkoho druha, stworjuju nowe powidomłennja.
Napyszu ti słowa, szczo tobi ne kazaw na naszych z toboju pobaczennjach.
Napyszu ti słowa, szczo zaraz dlja mene majut najbilsze znaczennja.
Pro te, szczo łamaje mene na szmatky ta składaje, nenacze mozajiku.
Pro te, szczo kłade poetyczni rjadky pid rozkysłe pero prozajika.
Szczob ty znała j pro te, jak u serci mete nesterpno harjacza churdełycja,
Z tiła rwetsja dusza i po wistrju noża neskinczennoju striczkoju stełytsja.
Pryspiw:
Napyszu SMS – ce technicznyj prohres
Daje meni szans na majbutnje.
Zwedenyj w kult, cej małeseńkyj pult
Z’jednuje z tym, chto widsutnij.
Napyszu SMS – wid zemli do nebes
I z nebes do zemli pronesetsja.
A koły dołetyt, chaj, prynajmni, na myt
Twoje serce czastisze zab’jetsja.
Ja ranisze pro ce tobi ne howoryw, bo jakos ne wypadało możływosti...
Ałe ni, ty ne wir – ja coho ne robyw, bo prosto ne wystaczało smiływosti!
Bezlicz raz pidbyraw neobchidni słowa, szczob skazaty pry perszij nahodi,
Ta w ostannij moment wsi słowa zabuwaw i czerwoniw, nacze spijmanyj złodij.
Ja szczonoczi ne splju – wid potoku dumok nijak ne wdajetsja zasnuty –
I kruczus, i werczus, i harczu, nacze wowk, łancjuhom do newoli prykutyj...
Ałe prykro, szczo ty zdatna widpowisty łysz widwertym nezadowołennjam:
"Wybacz mene za ton – tilky mij tełefon ne czytaje twoji powidomłennja!.."
Pryspiw