Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja nazbyraju hroszi, sjadu na pojizd
I jak zawżdy na sami lipszi miscja biłet
Pid tepłyj czaj najdu ohryzok paperu
I tak narodytsja zowsim nowyj kupłet
Pryspiw:
Ou-o, weze mene pojizd
Stukajut kołesa widomyj rytm
Ou, prolitajut perony
Łjudy na peronach czekajut zymy
W kupe mojemu je wikno-tełewizor
Z dytynstwa ljublju, to najlipsze na switi kino
Maszyny tam czekajut na perejizdach
I neznajomi ljudy kłyczut mene
Pryspiw
Mene poperedu czekajut wokzały
I ti kiosky, szo ne majut wczorasznich hazet
Pislja koncertu ja spakuju hitaru
I znow na same lipsze misce biłet
Pryspiw