Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Natyskaju knopku, peresmykuju zamok,
U strasznyj korydor roblju swij perszyj krok.
Moje wucho czujne, moje oko hostre –
Mene tam czekajut bezżalisni monstry.
Os iz-za rohu wyskakujut dwoje –
Ja jich ne ljakajus, ja hotowyj do boju.
Odnakowi ruchy, odnakowi ryła!
Na mene idut ci brydki hamadryły.
Wdwoch na odnoho? Do coho ja zwyk!
U mene w rukach je ważkyj drobowyk.
Pidchodte, maljata, wpered po odnomu!
Czy ty pomołyłasja na nicz, Dezdemona?
Benh! Benh! Dwa postriły w serce!..
Benh! Benh! Dwa postriły w ryło!..
Benh! Benh! I nikoho nemaje –
Odyn wże skonaw, inszyj – konaje...
Pryspiw:
My sprawżni tyhry, my sprawżni tyhry –
My kruto hrajemo w komp’juterni ihry!
Zaljapanyj krow’ju ruchajus dali.
Curupałky płoti na meni, jak medali.
Znachodżu patrony, pokraszczuju zbroju –
I os ja wże znowu hotowyj do boju!
Hotowyj w temrjawi błukaty,
Hotowyj sekrety szukaty,
Hotowyj ryzykuwaty,
Hotowyj striljaty, hotowyj wbywaty...
A bereżenoho boh bereże,
Mene bereże – ja zberihsja uże.
Trywaje żyttja, trywaje dozwiłlja,
Łyszyłos dokłasty ostannje zusyłlja.
Wlitaju w kimnatu, tut monstriw bahato –
Strimko nazad i kydaju hranatu!
Usich worohiw u sektori znyszczyw,
Tomu ja perechodżu na riweń wyszcze.
Pryspiw
Ta w pewnyj moment ne wytrymujut nerwy,
Nerwam potribna techniczna pererwa.
Ja wydychajus, ja zmuczujus hraty...
Chapaju do ruk najkrutiszu harmatu
I spereserdja haczu na wsi boky,
Wsjudy łyszajuczy jamy hłyboki.
Ja – rujniwnyk! Ja – smertelna maszyna!..
A tak, u żytti, ja zwyczajnyj chłopczyna...
Pryspiw