Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Hej, na hori czereszeńka, a z neji cwit obpaw,
Maszerujut nowobranci, bo jim marszyk prypaw.
Maszerujut, maszerujut, szczasływa jim doroha,
Z Sadyhury, z Sadyhury do samoho Łwowa.
– Czomu-s mene, moja mamko, rano ne zbudyła,
Ta jak tota kompanijka z mista wychodyła.
– Tomu-m tebe, mij synoczku*, rano ne zbudyła:
Poljubyła-s nowobrancja, szczoby-s ne tużyła.
– Tohdy budu, moja mamko, ta za nym płakaty,
Jak sy bude Sadyhura Widnem nazywaty.
– Podywysy, mij synoczku, w horisznu kwatyru:
Spuskajutsy nowobranci z hory na dołynu.
– Ta wże ż toti nowobranci na wysokij hori,
A mij myłyj czornobrywyj na woronim koni.