Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tak kożen deń, postijno ciłyj czas
Ja roblju swoje diło, nic ne maju do was
I kożen deń ja każu "Alo" w tełefon
I kożen deń ja pljuju na szkło
Pryspiw:
Naprykład...
I kożne rano ja wychodżu na bałkon
Jakis byky miszajut dlja budowy beton
A ja sobi stoju w swojich zełenych trusach
Zachoczete distaty – ja zalizu na dach
Pryspiw
A jak ja maju dosyt tych durnych murawliw
Pobuty na jich misci ja b nijak ne chotiw
Wsi łazjat des i nosjat sobi wsjaku fihnju
Ja lipsze jdu dodomu, może trochy posplju
Pryspiw