Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Oj po hori, hori jaraja pszenycja.
Oj tam po dołyni szowkowa trawycja.
Tam czumaky chodjat, w rukach woły wodjat.
Nijak prystupyty, woliw napojity.
Wychodyt diwczyna z czornymy oczyma,
Browamy morhaje, woliw napowaje:
– Perestań, czumacze, med-horiwku pyty,
Bo tja perestane diwczyna ljubyty.
– Perestań, diwczyno, chlibom-sillju żyty,
To ja perestanu med-horiwku pyty.
Horiwky nap’jusja ta j ljażu prospljusja.
Z toboju, diwczyno, ne nahoworjusja.
Diwczyno, syroto, ne steły szyroko.
Posteły uzeńko, prysuńsja błyzeńko!