Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Oj iz Nyzu, iz Łymanu witer powiwaje,
Kruhom Siczu Zaporizku moskal obljahaje.
Ta wże ż odna dywizija stała sered Siczi,
Wzjała wona podiłyła kozacki zdobyczi.
A dwi druhi dywiziji stały na Bazari,
A sławniji zaporożci p’jaty pokazały.
Oj, jak krykne pan koszowyj w zaporizkij dzwinyci:
"Kydajte wy, zaporożci, pistoli j rusznyci!"
Oj, jak krykne pan koszowyj ta w Pokrowskij cerkwi:
"Prybyrajtes, zaporożci, jak by k swojij smerti!"
Pływe szczuka z Kremenczuka, rozbyta iz łuka,
"Teper że nam, pan koszowyj, z toboju rozłuka!"
Piszły naszi zaporożci ne piszky – dubamy,
Jak ohljanutsja do Siczi – zalljutsja slozamy.
Piszły naszi zaporożci pid turka służyty,
Tam ne budut munycyju moskowsku nosyty.
Tecze riczka, newełyczka, łomajuczy kruczi,
Oj zapłakaw pan koszowyj od caryci jduczy:
"Oj, caryce, wraża maty, szczo ż ty narobyła,
Sławne wijsko zaporizke ta j zanapastyła".
Buło b że zaporożcjam dobre dohljadaty,
Ta potomci newirnomu mensze dowirjaty.
Pływe szczuka z Kremenczuka, rozbyta iz łuka,
"Teper że nam, pan koszowyj, z toboju rozłuka!"