Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Diwczyna-powiń szczo dywytsja w duszu kriz wicznist i prostir czitko okresłena nimbom czy nebom do bolju hraficzna w temnych zinycjach sunyci wirszi i ziżmakana postil feja wołohych oczej taka niżna niczna i mahiczna
Wbrana u czorne pantera neczutno idesz chidnykamy hracija dykoji kiszky szczo wyjszła wnoczi poljuwaty pohljadom-chołodom wmyt obertajesz zuchwalciw na kamiń tilky meni dozwoljajuczy huby twoji ciłuwaty
W swojich mynułych żyttjach ty pryborkujesz tyhriw i łewiw szczo jazykamy szowkowymy łyżut twoji bosi nohy i – pokojiwka pokirna – sznurujesz korset korołewi j ta wyhynaje chrebet i nezwyczno tremtyt wid znemohy
Riky i kryky twoji – ja na dno korabłem zatonułym ruchy i ruky twoji – ptacha Ruchch mene w wyrij wynosyt kroky i kruky twoji wsju mene w hłybynu zatjahnuły hub sokowytych twojich meni zawżdy buwaje ne dosyt
Pasma wołossja twoho – ja procidżuju bronzu kriz palci koloru styhłych kasztaniw szczo b’jutsja ob zemlju u żowtni kotjatsja jak horoszynky po sirim osinnim asfalti i zastyhajut prynyszkło w kaljużach i łysti pożowklim
Tiło zihrite czerwnewym czerwonym powitrjam zaterpne osiń nachłyne na nas wodospadamy tepłoji krowi zływamy biłoho chołodu hołodu j tuhy za serpnem ne rozczynjajsja w tumannomu weresni diwczyno-powiń