Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Parfumy... Obłyczczja... Weczirky... Tanci...
Szopinhy... Dopinhy... Kochanky... Kochanci...
Zustriczi, sprawy – ruch brouniwskyj...
Zowniszni projawy, wnutriszni utysky...
Ta jak tilky ty wtomyłasja wid sztucznych emocij,
Wid nehatywu nadmirnych porcij,
Koły ne wytrymujesz chaosu j tysku –
Wtikajesz kudy? Do mene, zwisno!
Pryspiw:
Bo ja – twij dżyhun, ja – twij anheł...
Ja – twij dżyhun, ja – twij anheł...
Ja – twij dż...anheł! Ja – twij dż...anheł!
Ja – twij dż...anheł! Ja – twij dż...anheł!
Ja wyrobljaju fermenty szczastja,
Ja tebe tiszu, mow kiszku łaszczu.
Moja prawda hirka, moji żarty zubasti,
Ałe ty ne majesz niczoho kraszczoho...
...Ty, nacze w pastci,
Ałe ja ne dam tobi wpasty –
Chowaju w zatysznych obijmach, napuwaju harjaczym czajem,
Wmykaju muzyku, tełefon widkljuczaju...
Szukajut druzi, szukajut znajomi,
A ty pryczajiłasja w mojemu tychomu domi.
Tut wse dlja tebe, ce twoja fortecja –
U nij strach rozwijetsja, żurba zilljetsja!
Pryspiw:
Tut ja – twij dżyhun, ja – twij anheł...
Ja – twij dżyhun, ja – twij anheł...
Ja – twij dż...anheł! Ja – twij dż...anheł!
Ja – twij dż...anheł! Ja – twij dż...anheł!
Ja ni pro szczo tebe ne pytaju –
Ty j tak zi mnoju maksymalno widkryta!
Ja tepłom tebe ohortaju
I ty zasynajesz, slozamy wmyta...
Pryspiw:
Ja – twij dżyhun, ja – twij anheł...
Ja – twij dżyhun, ja – twij anheł...
Ja – twij dż...anheł! Ja – twij dż...anheł!
Ja – twij dż...anheł! Ja – twij dż...anheł!
Ja wże ne zmożu zminytys na insze
I ty ne zihrajesz inakszoji roli!
Ja nikoły tebe ne załyszu,
My ne wteczemo wid własnoji doli...