Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Kołesa hłucho stukotjat,
mow chwylja ob parom,
striczaj, towaryszu Charone,
z łychom i z dobrom.
Kołesa b’jut, kołesa b’jut,
kudys torujut put,
uże dodomu ne wernut,
dodomu ne wernut.
Kołesa hłucho stukotjat,
kołesa stukotjat
w chrysta, w wożdja, w usich bożat
i w mat i w peremat.
Moskwa, hora Wedmeża, Kem
i Popiw-ostriw – szljach
za gratamy, za wartamy,
rozbuchłyj na slozach...
I znowu Wjatka, Kotłas, Ust –
Wym. Dali – do Czyb’ju.
Hrad-soc-konctaboriw sojuz,
kotryj hospod zabuw,
dyjawoł też zabuw. Teper
tut prawyt inszyj boh:
marksyst, rasyst i ljudożer
odyn – za troch.
Moskwa – Czyb’ju, Moskwa – Czyb’ju,
peczorskyj koncentrak
sporudżuje nowu dobu
na krowi i kistkach.
Kołesa b’jut, kołesa b’jut,
kudys torujut put,
uże dodomu ne wernut,
dodomu ne wernut.
Tilky toboju
Sosna iz noczi wypływła, mow szczohła
Na Łysij hori
Zworochobyłysja ajstry
Zazyraju w zawtra
Stełyły bili obrusy
Jarij, dusze
Zapachło soncem, woskom i zełom
Jaka nesterpno ridna czużyna
Ty, moja małeńka sestro
Kołesa hłucho stukotjat
Na zołotu sołomu
Rozspiwanyj snih
Aujourd’hui
Skuczyw