Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Jarij, dusze. Jarij, a ne rydaj.
U bilij stużi sonce Ukrajiny.
A ty szukaj – czerwonu tiń kałyny
na czornych wodach – tiń jiji szukaj.
De horstka nas. Małeseńka szopta
łysze dlja mołytow i spodiwannja.
Usim nam smert sudyłasja zarannja,
bo kałynowa krow – taka ż kruta. (2)
Wona taka ż terpka, jak w naszych żyłach.
U sywij zawirjusi hołosiń
ci hrona bolju, szczo padut w hłybiń,
bezsmertnoju bidoju okoszyłys. (ost 2 rjadky – 3)
Tilky toboju
Sosna iz noczi wypływła, mow szczohła
Na Łysij hori
Zworochobyłysja ajstry
Zazyraju w zawtra
Stełyły bili obrusy
Jarij, dusze
Zapachło soncem, woskom i zełom
Jaka nesterpno ridna czużyna
Ty, moja małeńka sestro
Kołesa hłucho stukotjat
Na zołotu sołomu
Rozspiwanyj snih
Aujourd’hui
Skuczyw