Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja chotiła staty kraszczoju, niż buła, niż buła,
Szczoby żyty po-inakszomu, a ne tak, jak żyła.
Ja ne znała, jak zminyty i sebe, i ciłyj swit,
Zachotiłos tak pożyty, szczob żyttja, jak polit.
Ja buła jak nebo czysta i iskrysta jak woda,
Ja buła duszeju wilna i dumkamy mołoda.
Prysłuchałas do swoho sercja, pryhljadałas do ljudej,
I czużi dumky pryjmała, mow żadanych hostej.
Pryspiw:
Nebo synje, sonce jasne
Kożnu dolju pryhorne.
W comu switi wse prekrasne,
Wiczne i nepowtorne.
Ja chotiła staty inszoju, szczob pomityły ce usi,
Trochy błyżczoju i ridniszoju tym, chto buły meni czużi,
Rozkazat taku istoriju, szczo do mene nichto ne znaw,
I chotiła, szczob czas mij zorjanyj jaknajszwydsze nastaw.
Pryspiw
Czasto choczemo wse zminyty, i po-inszomu pożyt,
Czasto choczemo tych ljubyty, chto ne może nas ljubyt.
Na zemli łysz te najkraszcze, szczo je istynno twojim,
I łysz tak, a ne inaksze, chaj keruje wono usim.
Pryspiw