Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Dowhokosu osiń
Witry chyżi nosjat u kołysci.
Żurawłyni slozy
Padajut na zemlju żowtym łystjam.
Łystja snuje – sonce wstaje:
Kryłamy switanku.
Osiń u sni: oczi jasni,
Zori sumni switjat w pitmi
Nam...
Dowhożdani rosy
Omywały steżky hen ternysti.
Tymy, szczo i dosi
My szukajem dolju kraju czystu.
Łystja snuje – sonce wstaje:
Kryłamy switanku.
Dolju znajdem, w wicznist pidem
Zorjanym dnem zi switłym wohnem
Tam.
Sywoju bidoju łystja za wodoju.
Osiń jde z toboju w noczi supokoju.
Tremkit wid switanku... osiń – soncja branka.
"Ne spynjajs na ganku, jdy powz czary ranku,
Chaj sonce je, to ne twoje – jdy!"