Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tjażko stohne zemlja,
Kruk u nebi.
Rany zmyje woda –
Nema i ne treba nam.
My zmożemo żyty tak,
My zmuszeni.
Wsi pobaczyły w nebi znak, wsi spokuszeni nym
Spokuszeni...
Wsi zhadały, ta wże ne treba,
Wsi zhadały ta czas zabuty
Krow u poli ta kruk u nebi,
A inaksze ne mało buty.
Doszcz dawno omyna połe boju,
Łitopysni słowa powni bolju
Tam, de sonce zijde tiń wid chramu,
Pam’jat w serce wwijde chrestamy, chrestamy.
Wsi szkodujut, szczo sniw nemaje,
Wsi sumni, ta ne choczut spaty.
Wsi raby wże dawno powstały,
Czas i nam oczi pidijnjaty...
Nas zahubljat wiky – ce spokuta,
Władnyj poruch ruky
Wira skuta jarmom
I wsim nam wże czas u bij do smerti,
Pam’jat wira i naszi sny –
Za wse ce warto wmerty nam!
Za wse ce warto wmerty nam...
Narodu Ruskomu pochreszczenomu
Skutist i wolja
Daremno
Jiji łysz tiń
Hnyłhorod
Wse szcze switajuczy
Daj widpowid
Szljach kriz czary ranku
Witer z hajem rozmowljaje