Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Czornym płajem
Pidijmałys na switanni,
Nasmichałys nad nebom i zirkamy
(Nepomitni unoczi),
Sijały u żytach
Sny...
Schodyw deń
Krapłynamy noczi
Na zori.
Dym na wodi kriz werbołozy
Nas ohortaje,
Chowajuczy slozy,
Wes swit powywaje...
Ne curajuczys u nebi krył,
Zakrużljały u bożewilnim tanku.
Jak złetity ne łyszytsja sył –
Zhorysz ty na switanku.
Worony ne spljat,
Bo choczetsja żyty
Nawesni.
Worony ne spljat,
Bo prokljata nicz ta,
De narodyłys,
Łynuczy w nebo,
Na woli zhubytys.
To ż u nebi miljony strił...
Nasze nebo u bożewilnim tanku.
Jak złetity ne łyszytsja sył –
Zhorysz ty na switanku.