Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Czas, jak ja, spyt sered biłoho dnja,
Sered temnoji noczi...
A ja tak ne choczu!
Ja choczu, szczob harjacze sonce Dżamajky
Swityło na kożnomu kontynenti –
Ciłodobowo – u rytmi apteky!
Łiky u formi infraczerwonoho promenja bez analhinu!
Zhynu, jakszczo ne widczuju tepło za hodynu!
Ja by stoptała swoji harni nohy,
Ja by projszła dwa miljardy krokiw,
Ja b załyła pustelju wodoju,
Szczob zustritys, Dżamajko, z toboju!
Dżamajka! Dżamajka!
Dżamajka! Dżamajka!
Dumka pryjemna! Distanu tamtamy –
Zahraju mełodiju harnoho stanu.
Zażowani rytmy w ultrachwylowomu diapazoni
Ne tysnut na skroni.
Dołoni do neba, a z neba zori –
Na żowtyj pisok, na dzerkało okeanu.
Ja tonu... Łodowyky nawkoło mene tanut...
Dzwonyk – ja wstanu!
Ja by stoptała swoji harni nohy,
Ja by projszła dwa miljardy krokiw,
Ja b załyła pustelju wodoju,
Szczob zustritys, Dżamajko, z toboju!
Dżamajka! Dżamajka!
Dżamajka! Dżamajka!
A ja wam skażu, szczo usja ota Dżamajka –
Ce prosto jaskrawyj son, ce prosto bajka.
Uważno podywitsja – ozyrnitsja dowkoła –
Ridna zemlja takoż po-prykołu!
Wam potribno sonce? Os wono!
Wam potribno more? Os wono!
Wam potribna trawa? Os wona!
...Oj, ni – wybaczajte – trawy nema!
A na Dżamajci nehry borodati –
Wiczno obdowbani, wiczno piddati.
A my z wamy tam ne potribni nikomu,
Tomu dawajte kraszcze załyszymosja wdoma!
Ja ne stopczu swoji harni nohy,
Ja ne projdu dwa miljardy krokiw,
Ja ne zallju pustelju wodoju,
Ja ne zustrinus, Dżamajko, z toboju!
Dżamajka! Dżamajka!
Dżamajka! Dżamajka!
Z toboju!
Dżamajka!