Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ne baczyw dowhyj czas tebe, dytyno,
Ty wże dorosła, w mene – sywyna.
Ne znaju, donju, jak tebe zustrinu,
Bahato zustriczej zabrała czużyna.
A szczo tut wdijesz, w switi tak buwaje,
Roky łetjat, ne baczytsja ridnja.
Ta serdeńka nadijutsja j czekajut,
I łysz ljubow pałka w żytti jich zihriwa.
Ja też czekaw, nadijawsja i wiryw,
Szczo pryjde deń, tebe obnimu znow.
W żytti swojim dorihja dosyt zmirjaw,
Ta widdawaw tobi do krapelky ljubow.