Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Prosty ż mene, hospody,
Za ridnuju mowu,
Szczo jiji zabuw ja kołys
Poza inszym słowom.
Płaczu ja, bo, o nasz boże,
Jak taja dytyna
Z mist u seła starcjuwaty
Piszła syrotyna.
Piszła, ridna, ta j do stepu,
Szczob ne czut, ne zrity
Jak curałys jiji dity,
Jiji ridni dity.
Sestru ridnu, titku jichnju
Jak matir szanujut,
A neju najridniszoju,
Matir’ju, – hydujut.
Pidy, maty stepowaja,
Po sełach pobidkaj,
A my poky pid’jimosja
W zamożnoji titky.
Titka władoju czastuje –
U choromy wodyt,
A szczo z tebe, stepowoji, –
Odni pisni rodjat.
Protry że jim, hospody,
Durni oczenjata,
Zapytaj: – chiba bahatswom
Krasna ridna maty?
Newże ż pam’jat treba sterty,
Szczob żyt łehsze buło?
Newże maty musyt wmerty,
Szczob my schamenułys?
Bałada pro kozaka Hrycka
Błażen toj muż
Wereseń
Widdajte mowu
Nebo Ukrajiny
Babyne lito
Wowkułaka
Hraj, kobzarju
Łyst sułtanu
Kozackaja dolja
Djunkerk
Bljuz
Kyjiwska Rus
Zirka Monomacha
Zdrastuj, dim
Czortomłyk
Batkiwska kołyskowa
Prosty ż mene, hospody
Tost za pisnju
Wełyczalna Danyłu Hałyckomu
Arija Proni
Iz połonu
Koni ne wynni