Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Łetiw sred noczi, jak skażenyj, po stepach
Szwydkyj ta chytryj kozak Hrycko.
A konyk nosom zaoraw u bur’janach,
Zairżaw – i żaba dała cycky.
I w’jichaw Hrycko bujnym nosom u bur’jan,
Poczuchaw wsi swoji boljaczky.
Do ranku treba – chocz ty wstrel – u wrażyj stan,
A jty ż, jak do Kyjewa raczky.
Wowky j łysyci zawywały u jarach,
Zwirjacza ticzka żyruwała.
I nacze swiczka hostra szablja u rukach
Pry switli misjacja pałała.
Win pryjde u worożyj tabir ponad staw,
Wrażyni wkłonytsja win nyzko.
Ta j zbresze, zbresze, jak łukawyj ne brechaw –
I w pastku pide wraże wijsko.
A pislja boju w ljutu smert żachływa put:
Os palja znyzu w serce sune.
Wam, worohy, joho nizaszczo ne zbahnut,
Win wam wsmichnetsja j w oczi pljune.
Jakby ż nichto ne jszow za tebe w smertnyj herc,
Tobi b, Ukrajno, ne wcility.
Łetiw i dybaw nakaraczkach w ljutu smert
Toj, chto najbilsze musyw żyty.
Bałada pro kozaka Hrycka
Błażen toj muż
Wereseń
Widdajte mowu
Nebo Ukrajiny
Babyne lito
Wowkułaka
Hraj, kobzarju
Łyst sułtanu
Kozackaja dolja
Djunkerk
Bljuz
Kyjiwska Rus
Zirka Monomacha
Zdrastuj, dim
Czortomłyk
Batkiwska kołyskowa
Prosty ż mene, hospody
Tost za pisnju
Wełyczalna Danyłu Hałyckomu
Arija Proni
Iz połonu
Koni ne wynni