Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Sered oseni, sered oseni rozbudyła mene son-trawa.
Pisnja w serdeńko tak i prosytsja, nacze kwitka z rosy ożywa.
Ne prysplju jiji do schid-soneczka, i potomu wona ne zasne.
Pisne-dołeńko, maty j maczucho, ty i hrijesz, i studysz mene.
Pryspiw:
Bereżit pisni, niżni prolisky. Kożna kwitoczka – nacze dytja.
Sered oseni, sered oseni ne buwaje wesni worottja.
Tilky pisnja ta sered oseni znow u wesnu mene powerta:
Pisnja batkowa w serce prosytsja i, mow kwitoczka, w nim rozkwita.
Batku-bateczku, czom tak rano ty kynuw płuh i ne chodysz u lis?
I nawiszczo ż ty pid medaljamy stilky ran iz wijny nam prynis?
A czy złe tobi, a czy boljacze, jak by hore tebe ne pekło –
Ty sidaw i spiwaw pid chatynoju. Tak spiwaw, szczo nimiło seło!
Pryspiw
Pisnja batkowa obłetiła swit i upała na zemlju, jak snih,
Bo upaw sołdat i zatych nawik, tilky pisnju pokynuw dlja wsich.
I teper wona, nacze kwitoczka, probywaje u switi swij szljach...
Sered oseni, sered oseni rozkwitaje u wsich na ustach.
Pryspiw