Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Temna wełycz ałej
Uroczysta tysza
Na sławu kochannja
Do żinky Sofiji
Zbuduwaw pan Potockyj
Park toj czudowyj,
Szczo w Umani je,
Dlja żinky z duszeju potwory.
W pana syn buw
Zmijuka na serci.
Jak Sofiju pobaczyw
Skazaw "Bude mojeju"
Pryspiw:
"Ja baczu te tiło,
I czorna zazdrist powilno wbywaje.
Dzwin po duszu moju,
A duszi to j ne maje
To widdaj że sebe,
Moja ljubaja panno,
Czołowik twij staryj,
A wmyraty szcze zarano!"
Pro stydobni zrady
Staryj Feliks proznaw
Pomer, ałe prokljaw nawiky,
Ałe wybaczeń ne daw.
Załyszyłas sama
W parku zatysznom huljajuczy
Pro prystrasti kochannja
Pasynka zhadajuczy
Pryspiw
Pomerła w perepokojach
Schoronyły bidołasznu
Ta mabut w pidnebesjach
Ne zabuły jij zradu...
Na cwyntari w mohyłu
Błyskawka popała
Rozkołoła j spałyła tiło
To buw ostannij hniw pana.