Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Bekchem, win hraje, każesz, – inszi ne duże
Dżastin, win może narewity kaljużu
Jak raptom szos, to Brjus usich porjatuje
U wsich tatu je, ce ja tak konstatuju
Trapljajutsja ż komus kazkowi heroji
A w tebe chto je, w tebe ja je, a chto ja?
Sucilna wada, socialna prowyna
Ałe, Polina, ja na kolinach
Pryspiw:
Buwaju strasznyj, a nasprawdi ż dytyna
Mabut use iszcze perwisna ljudyna
Ta hołowne ty zrozumity powynna
Polina, ja na kolinach
Ja ne ljublju ni hałasu, ani kryku
Koły ne w swoji sprawy ljudy pchnut pyku
Ce wse puste, odne ty znaty powynna
Polina, ja na kolinach
Kłuni czornjawyj, a Stałone – toj dużyj
Bred Pit wże zajnjatyj – na ńoho bajduże
Jak raptom szos, Arni usich poszmatuje
U nych je m’jazy, ce wże ty konstatujesz
Trapljajutsja ż komus kazkowi heroji
A w tebe chto je, w tebe ja je, a chto ja?
Sucilna zrada, bezpryncypna twaryna
Ałe, Polina, ja na kolinach
Pryspiw
Ja zzowni strasznyj, a nasprawdi dytyna
Mabut use iszcze perwisna ljudyna
Ta hołowne ty zrozumity powynna
Polina, ja na kolinach
Toż ne ljublju ni hałasu, ani kryku
Koły ne w swoji sprawy ljudy pchnut pyku
Ce wse puste, odne ty znaty powynna
Polina, ja na kolinach