Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Nasze żyttja – slid na wodi,
Iskry, szczo w nebo łetjat;
Żarko horyt makowyj cwit,
Win ne powynen zhasat.
Pidnimy powilno ruku,
Widpusty sebe na wolju,
I tebe zastupljat maky
Purpurowoju stinoju.
Pidnimy wysoko ruku,
Widpusty sebe na wolju,
I tebe zastupljat maky
Purpurowoju stinoju.
Tut łetjat nepotribni hazety,
Witer wyje w spalnych rajonach,
I hryzut bezdomni sobaky
Te, szczo my wważały za prapor.
Ce wiszczuje neczuwanu burju,
Chłopci b’jut czużynski rekłamy,
I prodażni tełenowyny
Każut wsim, szczo powstały maky.
Maky – kwity, wilni dity,
Ty ne daj jich złowyty.
Ci slidy na wodi roztanut,
Iskry zhasnut u nebi nicznomu,
I nastanut czasy ostanni,
I sobaky pryjdut po tebe.
Podywys na czerwoni maky,
I ne daj sebe łehko wzjaty,
Bo koły tebe choczut wzuty,
To todi ty musysz striljaty.
Pidnimy wysoko ruku,
Widpusty sebe na wolju,
I tebe zastupljat maky
Purpurowoju stinoju.
Maky – kwity, wilni dity,
Ty ne daj jich złowyty.