Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Nebo nad Kyjewom wkryłosja chmaramy,
witer pid kownir z doszczem zabywajetsja,
natowp stotysjacznyj trijkamy-paramy
pid parasoljamy hurtom chowajetsja.
Nas zwidusil otoczyły omoniwci,
my stojimo pid Werchownoju Radoju.
Może pokażut mene w tełechronici
iz kułemetom i kuma z harmatoju.
Dawaj, Mykoła, czarku naływaj.
Za Ukrajinu wyp’jemo dawaj.
Za nasz tryzub, za naszi prapory,
Dawaj zdijmemo wyszcze kełych dohory.
Wyp’jem, Mykoło, za nych, nedotorkanych,
my ż iz toboju swidomo jich wybrały.
Chaj wony znajut, szczo my nepryborkani,
otże, wony tam niczoho ne wyhrały.
Czuty z dynamikiw mowu rosijskuju,
z naszoho Juszczenka znowu znuszczajetsja,
a dopowidacz aż słynoju bryzkaje –
chaj repetuje, daremno starajetsja!
Dawaj, Mykoło, szcze odyn
i za Pałac i za Kabmin,
za podatkowu, Biłyj Dim,
szczob buło dobre jim usim.
Wony takoż tam p’jut za nas,
uboliwajut ciłyj czas
za te, szczo moknem pid doszczem
i dali j kroku ne pidem.
Czy to monarchija, czy oliharchija?
Szczo za derżawa w nas, de opynyłysja?
Wże pid Moskwoju wsja nasza jeparchija.
Może, katołyky mało mołyłysja?
Włada howoryt: nema opozyciji,
łysz chulihany j porjadku porusznyky.
Ce proty nych tut zahony miliciji,
"Berkut" z "Tytanom", a szcze j SBUsznyky.
Dawaj, Mykoła, czarku naływaj.
Za Ukrajinu wyp’jemo dawaj.
Za nasz tryzub, za naszi prapory,
Dawaj zdijmemo wyszcze kełych dohory.
My ne dlja toho usi tut zibrałysja,
szczob po asfalti postukaty kaskoju.
Wże u polityku dosyt nahrałysja.
My ce prypynymo z Bożoju łaskoju.
Nebo nad Kyjewom wkryłosja chmaramy
witer pid kownir z doszczem zabywajetsja,
natowp stotysjacznyj trijkamy-paramy
pid parasoljamy...