Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Wyjszow z mahazinu i tebe pobaczyw
Pywo z ruk na zemlju wpało i rozbyłos
Harna, nacze ljalka, u sportiwnij taczci
Porucz projizżała – pohljadom zustriłys
A ja manjernyj parjeń swysnuw tobi wslid –
Maszyna zupynyłas i ja do tebe siw
My mczały po dorozi i mało howoryły
I chocz bojałys oczi, ałe ruky wso robyły
Pryspiw:
Proszczajte, diwczata, ja wam sze podzwonju
Naberu wasz nomer, pobaczymos ne raz
Alona, Olja, Łjena, wso bude superowo
Marina, Ira, Wiołjeta, bude wso harazd
Tyżdeń my u spalni – wsi poderni płeczi
Sył nemaje majże, tiło aż pecze
Tilky ty zasnuła, a ja zbyraju reczi
Bo skilky wowka ne hoduj, win wse odno u lis wtecze
Pryspiw
Czekajte, diwczata, skoro wam podzwonju
Naberu wasz nomer, pobaczymos ne raz
Alona, Olja, Łjena, wso bude superowo
Marina, Ira, Wiołjeta, bude wso harazd
Pryspiw