Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Politykoju rujnujete prekrasne,
Nichto ne pam’jataje, jak wtekty...
Znajty chocza b odne, szcze własne,
Tak ni, ci hilzy znały jak ljahty.
W bibliotekach znow porożni steli,
I sonce probywaje, skriz pisok.
Wsi pam’jatajut: des tut dweri,
Ałe zabuły, jak pulsuje switła toj szmatok.
Dosyt!
Załyszte nas u własnych snach,
Dosyt!
Wże dosyt.
Tremtyt dytja, szczo chocze jisty.
Wony błahajut: ne curajtes nas!
A jak że ti, chto ne postijno prisni,
I jak że ti, chto znały, szczo ce znak.
W ekranach znow rjatujut i wbywajut,
Jak ostohydli kursy "Ne trymajte zła".
Nawiszczo nam todi bezhłuzdi hasła?!
Des hasne switło, des znow ide wijna.
Dosyt!
Załyszte nas u własnych snach,
Dosyt!
Wże dosyt.
Politykoju rujnujete prekrasne,
Nichto ne pam’jataje jak wtekty...
Znajty chocza b odne, szcze własne,
Tak ni, ci hilzy znały jak ljahty.