Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Temniji noczi deń wyczornjajut,
Switliji dni nicz zastupajut,
Wse w naszim switi diłytsja riwno na dwoje.
Dobriji ljudy wse zberihajut,
Worohy zliji szczastja rujnujut,
Czornym i biłym kolorom switytsja dolja.
Pryspiw:
Ja prychodżu i sidaju naproty
I zahljadajus na pohljad twij.
Wydno, ljubow meni ne poboroty –
W serci poczawsja szałenyj bij.
Sołodko znaty, szczo je kochannja,
Hirko pryznaty, koły rozstawannja.
Z radistju j zlistju pomirno żywemo u switi.
Stań nepochytno, krykny poczutno,
Whljańsja nawkoło, wykyń swij smutok.
Duszi mołebni litajut ponad werchowittjam.
Pryspiw
Tut wse zatychło, a tam łyne pisnja.
Druzjam nazustricz kryczu ja: "Prywit!"
Może, j zabuły, ta j ruku potysnut –
Os takyj czorno-biłyj nasz swit.
Homin po switu wid kraju do kraju,
Znowu widbułyj deń pomyra.
Deń propade, chaj iz nym propadaje
Siryj obman i czorna mara.
Pryspiw