Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja dywljus na zemlju, wdychajuczy witer kożnoji krajiny.
Ja dywljus w oczi bratiw – my jdemo po odnij dorozi.
Ja dywljus na krasu jich krajiny, i w mene zachopljuje duch.
Ałe w mojim serci nawiky je tilky odna zemlja.
Zemłe moja, ja nazawżdy twij,
I niszczo ne zmoże zminyty cych sliw,
I niszczo ne prymusyt mene pokynuty dim,
Pokynuty dim mojich batkiw.
Dżereło mohutńoho duchu, daj syły meni zakinczyty bij,
Wodohraj, zitry z mene krow mojich worohiw!
Wełycz hir, ja jich baczu zawżdy,
I de b ja ne buw – wony wysoky,
Szwydkist rik, szczo ne majut meżi,
Dżereła czystoji wody.
Zołoti polja, kołos wizmy,
Maty zemlja, my – zerna twoji!
My budem micnity j dali rosty,
Szczob zachystyty tebe.
Ukrajina! Ty nawiky zi mnoju,
I nemaje na switi krajiny takoji.
Ja – nazawżdy twij,
Ty – nazawżdy moja,
Do samoji smerti ty – moja ridna zemlja!
Ukrajina!
Moje rodynne drewo roste w tobi,
I szczob ne stało w mojemu żytti,
Ja zawżdy znaju, szczo ty zbereżesz
Wohoń moho żyttja.
Ta czoho b ne stało w mojemu żytti,
Rodyni j druzjam ty dopomoży.
Ja zawżdy znaju, szczo ty zbereżesz
Wohoń i jich żyttja!
Ukrajina! Ty nawiky zi mnoju,
I nemaje na switi krajiny takoji.
Ja – nazawżdy twij,
Ty – nazawżdy moja,
Do samoji smerti ty – moja ridna zemlja!
Ukrajina!
Ja – nazawżdy twij,
Ty – nazawżdy moja,
Do samoji smerti ty – moja ridna zemlja!