Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Huljały po mistu po trotuaram,
po hazonam, w metro po wahonam.
Szljałysja z ranku do pizńoji noczi,
sami ne znały czoho my choczem.
Sami ne znały czoho błukajemo,
Sami ne znały czoho szukajemo.
Wysoko w nebi je jasni zori,
jich w misti ne wydno, jich wydno w poli.
Pryspiw:
Oijjaoła...
Dychannja mista czariwne, terpke,
dlja koho sołodke, a komu hirke.
W architekturnych dżunhljach wyruje żyttja,
wtratyw pylnist i tebe wże nema.
Tut hotujut koktejl nadzwyczajnoho smaku,
inhredijentiw u ńomu powno usjakych.
Potworne j prekrasne, harne j hydke,
odnym słowom, wse na szczo zdatne płem’ja ljudske.
I toj, chto u misti perebuwaje,
cej czudo koktejl neodminno wżywaje,
znaje ne znaje, chocze czy ni,
u deń u noczi, u deń u noczi.
Czasom nam kajf, nas manjat wohni,
a czasom nam choczetsja zwidsy wtekty!
Pryspiw
Dumy, moji dumy, łycho meni z wamy,
pryjdit do mene pohoworymo razom.
Treba nam dumy szczos zminyty,
bo bilsze nemożna tak uże żyty.
Możemo zminyty szyło na myło,
możemo zminyty liwo na prawo,
możemo zminyty nebo na zemlju,
chocza b wid toho nam łehsze stało!
Pryspiw