Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Rano-wranci pid tjurmoju
Jakas żinka stojała.
A to maty swojij doni
Peredaczu prynesła.
– Proszu pryjnjat peredaczu,
Bo pide wona u put,
Może, nyni, może, zawtra
Na Sybir jiji zaszljut.
– Proszu, pryjmit peredaczu,
Bo tak ljudy howorjat,
Szczo po tjurmach zakljuczenych
B’jut i hołodom morjat.
Kljucznyk każe: – Ne zaszljut
Twoju doczku na Sybir,
Twoju doczku wczora wweczir
Zasudyły na rozstrił...
Stara maty jak poczuła –
Peredacza wpała z ruk,
A z oczej czerwona krowcja
Potekła slizmy na hrud.