ukrainian flag Większa czcionka | Mniejsza czcionka



Zatuljaju, łyce rukoju,
Chowajus, wid czoho ne znaju
Powitrja kowtaju, pirnaju
U wodu, pirnaju z hołowoju.
Nabrydło, isnuwaty duszeju
Ja choczu, pożyty tiłom
A mriji, nawiszczo ja mriju
Realnist nabrydła, komu jake diło
Druzi znykajut, wtikajut
Wtikajut, wid mene dodomu
Newże nasprawdi wse tak distało
Załyszajus odyn, z durnoju hołowoju
Czasom meni, buwa zdajetsja
Z’jawyłas, na żyttja ałerhija
Ta rano czy pizno wse mynetsja
W mojemu serci posełyłas nadija.
Na linijach tełefonnoji mereżi
Nemaje nijakych znajomych sliw
Nemaje wzahali niczoho
Krim nabrydływych hudkiw.
Nema czym czas ubyty
Nema kudy sebe podity
Emociji roz’jidajut moje tiło
Wyłazjat na swit czerez moju szkiru

Pryspiw:
Moje żyttja – newylikowna ałerhija
Poky ja żywyj wona na mene dije
Znyszczuju joho, koły ne można żyty
Wirju w te, szczo możu szczos zminyty

Mene nichto nide ne żde
Mene ne żde nichto nide
Nebo chołodne wizme
Duszu z tiła wkrade
Moje tiło nikomu ne potribne
Budu zmiszczuwaty z brudom doky ne nabrydne
Hostrym nożem fantaziju tupu
Ja na sobi znowu widtworju

Pryspiw

Słowa, szczo stworjujut zwuky
Ne dajut, opustyty ruky
Inodi u mene znykaje bażannja
Prodowżuwaty, puste isnuwannja
Zupynjaju, sebe swidomo
Czy chtos zrozumije, meni newidomo.
Dlja sebe ljudyna, a inszym potwora
Diahnoz widomo, moja dusza chwora

Pryspiw

A nebo, postijno llje slozy
Krapłyny, wczat azbuku Morze
Wsi znajut doszcz skinczytsja
Jakszczo kożnu nicz sonce snytsja
Koły ż, znajdetsja ta osoba
Serce do jakoji zwykne skoro
Koły liky wid ałerhiji prynese iz soboju
Zapuszczu swoje żyttja po nowomu kołu

Pryspiw