Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja p’jatamy szwydko nakywaw
W nebo oczi wytriszczaw
Strach serdeńko moje łoskotaw
W nebi kraseń hryb zrostaw
Pryspiw:
Witer na kłapti chmarynu rwaw
Wyhljad jakoji mene ljakaw
Harnyj hryboczok u nebi zris
Spokij i tyszu zemli prynis
Ce tworinnja dywne ruk ljudskych
Mozkiw jasnych ta ne złych
Szczo darujut ljudjam myrnyj son
Zahljadajut skriz wikon
Pryspiw
Kudy schowatysja, szczo zrobyt
Wże bihty ne możu, a win łetyt
Hryb wopłotywsja z ljudskych dumok
W nebo wwirwawsja i swit zamowk
Pryspiw (2)