Większa czcionka | Mniejsza czcionka
My pidem, de trawy pochyli,
De zori w jasnij dałyni,
I kariji oczi, i ruczeńky bili
Noczamy nasnjatsja meni.
Za riczkoju za hołuboju
Dwi czajky u chmary zlita.
W kraju podniprowskim my striłys z toboju,
Wesełko moja zołota.
Nad połem zaroszeni wity
Dubowe werchiw’ja zweło.
U pari z toboju my budem ljubyty
Use, szczo na serce ljahło.
I steljatsja obriji myli,
I weczir w osinnim ohni...*
I kariji oczi, i ruczeńky bili
Noczamy nasnjatsja meni.