Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Koły wid utomy boljat kolina,
Koły dohoraje ostannje polino,
Koły trywoha w obijmy lize,
Słuchaj... hrjukit zaliza.
Nechaj tremtjat wid natuhy mjazy,
Niczoho, czas swoje pokaże,
Darma, szczo dywytsja oko woroże,
Jdy do zaliza, wono dopomoże.
Pryspiw:
Cupkuju rozpuku ja zatysnu w ruku
I pidu tudy, de Czumackyj szljach.
Dotyk ruk zaliznych, noczi podych hriznyj,
Chaj mene pokyne cej boljuczyj strach.
Zraneno tiło obbytym skłom,
W rozpaczi dureń b’jetsja czołom,
Żebrak do sebe wyproszuje żal,
Komus pomahaje stal.
Wdoma czekaje w skljanci otruta,
Zorja moja znowu w chmary zakuta,
Zrada pljujetsja słowom "kochaju",
Jdu do zaliza, wono pomahaje.
Pislja wybuchiw i kataklizmiw,
Sered spokoju płanet zaliznych
Podaruj meni ostanni kwity,
Podaruj meni doszczi i witer.
Pryspiw
Koły zbroja howoryt, zakony mowczat.
Cja istyna b’je i karbuje mecza.
Ja znaju tak buło i bude zawżdy.
Sered riky ja szukaju wody,
Rozbyto wsi moji poczuttja,
Nemudryj szans, ne prożyto żyttja.
Pryspiw (3)