Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Widłynuły u dal wesnjani hrozy,
Osinni chmary nebo zatjahły,
Tak nepomitno staw mij syn dorosłym,
Ja nawit i ne zczułasja koły.
A ja jomu w żytti ne szkoduwała
Uwahy j materynskoho tepła,
I tilky Matir Bożu ja błahała
Szczoby joho na switi berehła.
Pryspiw:
U kożnoji mamy turbota jedyna – pro syna.
Szczodali z rokamy nadijetsja mama na syna.
I wse widdała by na switi dlja ńoho, dlja syna.
Dlja materi syn – najridnisza ljudyna.
W żytti buwaje i ljubow, i zrada,
I switła radist, i peczal hirka,
Rjatuje duszu mamyna porada,
Łikuje serce mamyna ruka.
I chaj żyttja nas rozłuczaje czasto
I ni na myt spynytys ne daje,
Ja znowu doli djakuju za szczastja,
Szczo w mene syn – a w mene mama je.
Pryspiw