Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja ne możu spat noczamy – serce płacze i szczemyt
Ja tebe obrazyw, mamo, nenarokom, mymochit.
Ne skazała ty niczoho, tilky oczi widweła
I hirka peczal-trywoha pomiż namy proljahła.
Pryspiw:
Obnimy, obnimy mene znowu za płeczi,
I do sercja moho, chocz na myt prytułys.
Szczob nikoły miż nas ne buło worożneczi
Obnimy mene znow, obnimy jak kołys.
Ne peczalsja, synu myłyj, – prożeny dumky sumni,
Ja dawno tebe prostyła, ałe j ty prosty meni
Za moju żinoczu wdaczu i za mij serdecznyj szczem,
Ja ż tebe wse ridsze baczu i sumuju deń za dnem.
A żyttja łetyt tak szwydko, dni składajutsja w lita.
Ne sumuj, moja łebidko, ty taka szcze mołoda.
Chaj roztajut wsi obrazy jak chołodni wirażi
Koły my z toboju razom sjaje sonce na duszi.