Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Mow Ekliziast, dywljus u wikonce:
Nemaje nowoho niczoho pid soncem.
Widhodowani wowky w lis tikajut,
I buwa, płazuje toj, chto kryła maje.
Dowhoruki krisłozadymy stały,
Bożyj dar skriz konwertujetsja u sało.
Ne daj, Boże, iz Iwana ta j pana!
Chrystoserdi, jasnooki, – moja szana!
Pryspiw:
Tik-tak, czas ide,
Skoro wse projde,
Zneważaje nas
Tik-tak-czas.
Szcze bude zyma,
Bilsze sliw nema.
Biżyt komasznja –
Metusznja...
Kolisnyci wohnjaniji szuhajut,
Metałewi ptachy chmary rozhanjajut.
Zatknu wucha, nawkruhy – pantomima,
Paki, paki ljudy aki cheruwymy.
I powstane Mychajił, knjaz wełykyj,
Bo nastanut iz tych pir czasy łychi.
A zapysanych u knyzi wrjatuje,
Nechaj czas, czasy, piwczasu zło ljutuje.
Pryspiw