Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ne łepo ły ni bjaszet, brattja, starimy słowesi naczjaty
Trudnich powestij o rati, o p'łku I zaspywaty?
Naczjaty że sja t'y pesny po biłynam seho wremeny:
Żyem na sym że mest e, hnesen i sym że bremenem!
Stohne ta hude zemlja, mutno teczut riky,
Zaporoszeni polja – ożywyty nikym!
Połowci idut iz Donu, z morja prut ordoju:
O swjataja zemłe, ty jesy za horoju!
Zastohnaw że, brattja, Kyjiw i Czernihiw tużyt.
Step zasijanyj kistmy, czeren woron krużyt.
De ty, hriznyj Swjatosławe z chrabrymy połkamy,
Szczo hromyw pohanych charałużnymy meczamy?
Oj, buły wiky Trojana, lita Jarosława!
A buła takoż Ołeha nedobraja sława:
Sijaw striłamy rozbrat (skilky żaty budem?),
W knjażych kramołach wiky wkorotyłys ljudjam:
Pryspiw:
A nad murom Jarosławny hołos czujetsja:
– De mij Łado? – promowljaje ta turbujetsja,
Wse zozułeju kuje, nadrywajetsja,
Łado-Knjaz ne jde, ne wertajetsja.
– Oj ty, witre, ne wij striłamy zljuczymy!
– Oj ty, Dnipre, łelij wody, słowutycju!
– Oj ty, sonce krasne, ne bud paljuczeje! –
Ne zawadte Łado-Knjazju wernutysja!
– Se moje i te moje!– każe brat do brata.
I wełykym dribneje stały nazywaty.
A pohani zi wsich storin zwolikały syły
I na ridnu zemlju Rusku bidoju chodyły.
A knjazi dobro wse diljat: chto koho naduje!
(A knjaz temnyj rozdiljaje wsich ta władarjuje!)
Pro takych Bojan spiwaje, szczo komu jak bude:
Ani chytru, ni harazdu ne mynuty sudu!
Wpała na chwału chuła, sławytsja nasyłlja.
Sława ljudska – jak trawa: cwit, – i wże badyłlja:
Sonce tmoju szljach pokryło, i w sercjach zatmennja.
O drużyno, moja syłe, ne zbezczesty Jmennja!
Pryspiw
Chocz pitma pokryła zemlju, i morok narody,
Ta spiwaje Bojan sywyj pro sonce swobody!
Swjatosławe, Jarosławe, Mstysławe, Romane,
Obłaczite w swjatu sławu, rubajte pohanych!
Zdrawi, knjazi, budte zawżdy! Zdrawa bud, drużyno!
Pobaraja za chrystjany nechrystej do zhynu!
Y ne łepo ły n i bjaszet skynut z sercja kam i ń?
Sława Bohu, knjazjam szana, czest narodu! Amiń!