Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Wże za obrijem switaje, propływa 6000 lit.
Tam, za obrijem czekaje insze nebo, sprawżnij swit.
Ja roztanuw, ja pozbuwsja w serci załyszkiw zymy,
Ja iz matryci wernuwsja, Awwa-Otcze, obijmy...
– Skilky kosztuje switanok?
– Skilky tycha nicz?
– De kupyty dobryj ranok?
– Deficytna ricz!
– Tychi wody, jasni zori skoro prodadut,
A za prawdu, – Szczo za hore! – hroszej ne dajut!
– A cnoty cinu spustyły wże do midjakiw,
Nawit Boha ocinyły w 30 sribljakiw!
Rozkrutyłos, rozihnałos, ohljanutys chocz by daj...
Chryste-Brate, perejmaj nas, – Kamo hrjadeszy? – spytaj...
A ja wse ż taky pozbuwsja w serci załyszkiw zymy,
Ja iz matryci wernuwsja, Awwa-Otcze, obijmy...
Za obrijem
Dumbo-didaj-bo...
Son
Prytcza pro derewo